Type to search

Siła w Lelo Sila

Seks

Siła w Lelo Sila

Share

Miałam już okazję korzystać z paru masażerów łechtaczki. Każdy z nich różni się od siebie działaniem, jednak efekt, orgazm, zazwyczaj wyglądał tak samo. Zmieniło się to, gdy w moje ręce wpadła SILA – najnowszy masażer łechtaczki od Lelo.

Masażer, o pięknym wyglądzie

Zacznę od wyglądu, bo pierwsze co można zauważyć to urzekający design. Lelo ma kształt kółeczka, w moim przypadku w pięknym błękitnym kolorze (choć długo zastanawiałam się nad różowym). Powłoka z której wykonany jest gadżet to silikon. W dotyku Lelo Sila jest wyjątkowo gładka i przyjemna. Podczas użytkowania nie sprawia jakiegokolwiek dyskomfortu, nie ociera, nie jest też za duża, co często się zdarza, jeśli chodzi o wibratory stworzone z myślą o łechtaczce. Powłoka jest odpowiedzialna za kolejną zaletę jaką ma ta seks zabawka – jest w 100% wodoodporna. Można używać ją pod prysznicem czy w wannie, co pozwalają na czerpanie większej przyjemności i kolejne sposoby użytkowania. Tym samym gadżet się nie nudzi po paru użyciach, a wiem z doświadczenia, że i tak bywa.

Lelo Sila ładujemy na USB. Oczywiście, jest to bardzo wygodne, tym bardziej, że w zestawie dostajemy ładowarkę. Ma 8 trybów i  tak jak w opisie produktu, pierwszy jest bardzo delikatny. Moim zdaniem pierwsze dwa tryby idealnie sprawdzają się podczas gry wstępnej, ponieważ jest to pobudzające doświadczenie, które może być dodatkiem do stosunku z partnerem. Dalsze tryby są bardziej intensywne, przy ostatnim, można poczuć, że jest to bardzo dynamiczny ruch pulsacyjny, bardzo mocny, który zaspokoi bardzo wymagających. Co ciekawe, ta zabawka rzeczywiście dopasowuje się do kształtu ciała i staje się “personalizowanym” elementem, czym zdecydowanie wygrywa z innymi tego typu gadżetami. Dla mnie największą zaletą Lelo Sila jest to, że jest absolutnie cicha. W porównaniu do innych wibratorów, śmiało można go używać bez obawy, że będzie to zauważalne. Ciekawą funkcją produktu jest możliwość blokady jego przycisków na czas podróży. To zabezpieczenie dodatkowo dodaje odwagi w kwestii przewożenia tego urządzenia – trudno poznać, że jest to wibrator, jego dyskrecja jest naprawdę godna podziwu. 

Sprawdź także:  Wszystko co należy wiedzieć o seksie analnym

Lelo Sila w praktyce

Zdumiewa mnie szyjka wibracyjna w tym produkcie, która daje naprawdę głębokie doznania. Na moje ciało działa bardzo mocno, nie tylko w jednym obszarze, mam wrażenie, że stymuluje ona zarówno łechtaczkę jak i okolicę. Są to miejsca mocno ukrwione, dzięki czemu przy stymulacji przyjemność jest jeszcze większa.  Sila słynie z tego, że funkcjonuje jeszcze na zasadzie fal sonicznych.  Według mnie poszczególne tryby różnią się od siebie nie tylko intensywnością, ale też różnicą w działaniu. To dodatkowo podkręca doznania. Bez zawahania mogę powiedzieć, że jestem przekonana, że będzie to świetny element wyposażenia sypialni dla kobiet bardzo doświadczonych – pozwoli on im odkryć możliwość przeżycia orgazmu w nowy, nieznany dotąd sposób. Świetnie się sprawdzi również dla kobiet eksperymentujących, bo ma bardzo dużo możliwości użycia. Dzięki swoim delikatnym programom stymulacji łechtaczki sprawdzi się również w przypadku kobiet dopiero zaczynających przygodę z seksem, bo ten produkt wsłuchuje się w potrzeby ciała. 

Jedynym mankamentem produktu może wydawać się cena. Moim zdaniem jest ona zdecydowanie proporcjonalna do jakości produktu. Jest on w stanie wydobyć przyjemność, której wcześniej nie doświadczyłam. Zapakowany w satynowy woreczek i piękne pudełko wygląda jak wymarzony prezent, który każda z nas chciałaby dostać. Moim zdaniem warto zainwestować w ten produkt, tym bardziej, że spokojnie można o nim powiedzieć, że jest “luksusowy”. 

Tags